Nowy wniosek GREEN PARK SILESIA o lokalizację inwestycji mieszkaniowej

Złożony przez Spółkę Green Park Silesia wniosek wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i zastrzeżeniom podnoszonym przez społeczników we wcześniejszych latach. Uważamy, że dla mieszkańców i Parku Śląskiego najkorzystniejszy sposób zagospodarowania tego terenu to nowoczesne, proekologiczne osiedle mieszkaniowe, które jesteśmy w stanie zbudować, co pozwoli na wyeliminowanie zagrożeń i zniwelowanie występowania negatywnych oddziaływań na park. Przez ponad dwa lata strona społeczna nie przedstawiła żadnych alternatywnych rozwiązań dla tego terenu, który obecnie niszczeje i straszy swym wyglądem.

  1. Mieszkania ograniczą wycinkę do niezbędnego minimum – ocalonych ponad tysiąc drzew

    Punktem wyjścia było ponowne przeprowadzenie szczegółowej inwentaryzacji zieleni wraz z przeprowadzeniem badań fitosanitarnych, w tym między innymi wykonanie tomografii niektórych okazów. Pozwoliło to na  wytypowanie egzemplarzy cennych przyrodniczo i określenie rejonów działki wartych do pozostawienia jako tereny zielony. Jednocześnie eksperci wskazali miejsca, gdzie stan fitosanitarny drzew zagraża bezpieczeństwu, zdrowiu i życiu ludzi. Stwierdzono, że 250 sztuk to drzewa zamierające i martwe, nie rokujące na przetrwanie, których stan realnie zagraża otoczeniu.  Architekci przygotowując koncepcję osiedla pod planowane budynki brali pod uwagę przede wszystkim obszary już obecnie zabudowane budynkami biurowymi, barakami, czy parkingami oraz rejony gdzie drzewa muszą zostać usunięte by nie stwarzały zagrożenia, ograniczając tym samym wycinkę do niezbędnego minimum. Pozwoliło to na ocalenie ponad tysiąca wartościowych i zdrowych drzew.Dodatkowo inwestor zdecydował, że drzewa kolidujące z inwestycją, a rokujące na przesadzenie zamiast wycinki jedynie zmienią swoją lokalizację.

  2. Szkoła na koszt dewelopera – zyski dla Miasta

    Zgodnie z pismem złożonym przez zarząd Spółka zobowiązała się do partycypacji w kosztach adaptacji budynku w zakresie niezbędnym dla zaspokojenia potrzeb mieszkańców proponowanego przez Spółkę osiedla – proporcjonalnie do ilości dzieci z osiedla w stosunku do ilości wszystkich miejsc w szkole. Tym samym Miasto nie poniesie ani złotówki kosztów związanych z przygotowaniem szkoły dla potrzeb uczniów z naszego osiedla. Jednocześnie Miasto otrzyma spore wpływy do budżetu wynikające z podatków płaconych przez mieszkańców osiedla sięgające kwot rzędu nawet 2,5 mln złotych rocznie oraz subwencję oświatową z Ministerstwa dla potrzeb kształcenia uczniów nowej szkoły.

  3. Paraliż komunikacyjny – fakty i mity

    Działka przy ul. Targowej będąca własnością Spółki jest świetnie skomunikowana. Bezpośrednio przy działce znajduje się przystanek autobusowy, a w niewielkiej odległości linia tramwajowa biegnąca do centrum Katowic.Ulica Bytkowska na wysokości naszej działki jeszcze w roku 2004 została przebudowana na trójpasmową, dla potrzeb funkcjonujących wówczas obok MTK, co pozwala na obsługę znacząco większego strumienia ruchu niż generować będzie osiedle. Dla zobrazowania przepustowości tego skrzyżowania dodam, że  lewoskręt do naszej działki ma długość ponad 340m, a dla porównania osiedle Dębowe tarasy liczące kilkukrotnie więcej mieszkań ma taki lewoskręt blisko dziesięciokrotnie mniejszy, bo zaledwie 40m. Katastroficzne wypowiedzi o paraliżu komunikacyjnym ul. Bytkowskiej zdają się nie mieć potwierdzenia, ani w pomiarach natężenia ruchu, ani w eksperymentach przeprowadzonych przez naszą Spółkę publikowanych na naszych portalach społecznościowych, czy faktycznych obserwacjach w terenie.  Wystarczy, żeby ktokolwiek pofatygował się, by dojechać na naszą działkę w godzinach szczytu, żebyz łatwością zadać kłam o piętrzących się w tym rejonie problemach komunikacyjnych (wczorajz reporterem gazety Fakt spędziliśmy na naszym terenie blisko dwie godziny w przedziale między 15:00-16:30 i żaden z nas nie miał problemu z dojazdem, ani od strony Katowice, ani Chorzowa;  nie odnotowaliśmy żadnych korków tworzących się na wysokości działki w trakcie). Może warto sprawdzić jakie są fakty.

  4. Lepsi i gorsi deweloperzy?

    Prawdą jest, że odnośnie naszej działki protestowali przedstawiciele ościennych miast. Co ciekawe radni Katowic i Siemianowic widzą zagrożenia tylko w budowie osiedla mieszkaniowego na terenie Chorzowa. Jednak ani społecznikom, ani radnym nie przeszkadza już, gdy taka sama zabudowa powstaje przy Bytkowskiej – w odległości zaledwie kilku metrów od naszej nieruchomości –ale już w granicach administracyjnych Katowic. Gdy lokalny deweloper ze Śląska, płacący podatki tutaj, a nie w stolicy, na terenie usługowym z istniejącą już zabudową, zamiast budować stację paliw, czy kolejny hipermarket (co  przewiduje w tym miejscu tak często przytaczany przez działaczy Plan Zagospodarowania Przestrzennego) chce wybudować zrównoważone i ekologiczne osiedle mieszkaniowe, pojawiają się głosy oburzenia. Jednak gdy w Katowicach na terenach zieleni dotychczas w ogóle nie zabudowanych, bez uchwalonych Miejscowych Planów, wznoszone są kolejne znacznie większe osiedlapod szyldem deweloperówz Warszawy, czy Krakowa, wszyscy odwracają wzrok. Nikt nie chce widzieć ani wycinki wielu hektarów drzew, nikt też nie dostrzega, że również te osiedla mogą generować ruch samochodowy. Władze Katowic protestują przeciwko budowie w Chorzowie, same zaś raz po raz wydają kolejne warunki zabudowy dla setek mieszkańprzy Parku Śląskim wzdłuż Bytkowskiej, zgadzają się na wycinki wszystkich drzew i kompletnie nikt nie protestuje, a media milczą w tym temacie.Widać tu jak na dłoni całkowity brak konsekwencji i niestety z przykrością dochodzę do wniosku, że może jednak nie o korki, czy drzewa tu chodzi.Liczę jednak, że Radni Chorzowa będą kierować się racjonalnymi argumentamii szeroko pojętym interesem mieszkańców Miasta, a nie negatywnymi emocjami kreowanymi sztuczniei wybiórczo przeciw niektórym tylko deweloperom. Jestem przekonany, że nasza propozycja to najlepsze rozwiązanie dla tego terenu.

Dodaj komentarz